Przykład 1 — rozdzielanie zmiennych dla równania ciepła
Rozwiąż ut = α uxx na [0, L] z u(0,t) = u(L,t) = 0 oraz u(x,0) = f(x).
1. Szukamy rozwiązań postaci u = X(x)·T(t). Podstawiając: X·T′ = α·X″·T, dzielimy
przez αXT: T′/(αT) = X″/X.
2. Lewa strona nie zależy od x, prawa nie zależy od t, a są równe — więc obie są tą samą
stałą. Oznaczamy ją −λ (znak minus dla wygody).
3. Dostajemy dwa równania zwyczajne: X″ + λX = 0 z X(0) = X(L) = 0 oraz T′ = −αλT.
4. Pierwsze to zagadnienie Sturma-Liouville'a. Dla λ ≤ 0 jedyne rozwiązanie
spełniające oba warunki brzegowe to X ≡ 0 (rozwiązanie hiperboliczne lub liniowe nie może
zerować się dwukrotnie). Dla λ > 0: X = A·sin(√λ·x) + B·cos(√λ·x); z X(0) = 0 wynika B = 0,
a z X(L) = 0 — sin(√λ·L) = 0, czyli √λ·L = nπ.
5. Widmo: λₙ = (nπ/L)², funkcje własne Xₙ = sin(nπx/L). Drugie równanie daje
Tₙ = e−αλₙt.
6. Superpozycja: u(x,t) = Σ bₙ·sin(nπx/L)·e−α(nπ/L)²t. Współczynniki bₙ
wyznaczamy z warunku początkowego przez ortogonalność funkcji sin(nπx/L):
bₙ = (2/L)·∫₀^L f(x)·sin(nπx/L) dx.
7. Konsekwencja fizyczna: mod n gaśnie z czasem charakterystycznym 1/(αλₙ) ~ 1/n².
Mod n = 10 znika sto razy szybciej niż podstawowy. Dlatego po krótkim czasie zostaje
praktycznie sama pierwsza harmoniczna, niezależnie od tego, jak poszarpany był profil
początkowy — równanie ciepła wygładza i zapomina.
Przykład 2 — wzór d'Alemberta i odbicie od zamocowanego końca
Rozwiąż utt = c²uxx na [0, L], u(0,t) = u(L,t) = 0, u(x,0) = f(x),
ut(x,0) = 0.
1. Na całej prostej rozwiązaniem jest u = ½[f(x−ct) + f(x+ct)] — dwie kopie profilu
o połowie amplitudy, biegnące w przeciwne strony z prędkością c. Sprawdzenie: każda funkcja
postaci g(x ∓ ct) spełnia równanie falowe, bo utt = c²g″ = c²uxx.
2. Jak wymusić u(0,t) = 0 dla każdego t? Musi zachodzić f(−ct) + f(ct) = 0, czyli f musi
być nieparzysta: f(−x) = −f(x).
3. Podobnie u(L,t) = 0 wymusza f(L−ct) + f(L+ct) = 0, czyli nieparzystość względem
punktu L. Obie razem dają okresowość 2L.
4. Wniosek: rozszerzamy f z [0, L] na całą prostą jako funkcję nieparzystą
i 2L-okresową (oznaczmy ją F), a wtedy u(x,t) = ½[F(x−ct) + F(x+ct)] automatycznie
spełnia oba warunki brzegowe.
5. Interpretacja: fala dobiegająca do zamocowanego końca odbija się z odwróconym
znakiem — bo tak wygląda nieparzyste rozszerzenie. To dokładnie to, co widać na sznurku
przywiązanym do ściany.
6. Okresowość w czasie: F ma okres 2L, więc u(x, t + 2L/c) = u(x, t). Po czasie
2L/c układ wraca dokładnie do stanu początkowego — inaczej niż przy równaniu ciepła,
fala nic nie zapomina. Zakładka „Równanie falowe” sprawdza to liczbowo, porównując
u(t) z u(t + 2L/c).
7. Kontrola drugą metodą: to samo rozwiązanie daje szereg
u = Σ bₙ·sin(nπx/L)·cos(nπct/L). Aplikacja liczy obie drogi i pokazuje różnicę — dla profilu
gładkiego rzędu 10⁻¹⁵, dla profilu z załomem większą, bo skończony szereg nie odtwarza
idealnie ostrego wierzchołka.
Przykład 3 — klasyfikacja i stabilność schematu jawnego
1. Sklasyfikuj równanie uxx − 4uxy + 3uyy = 0.
Odczytujemy A = 1, 2B = −4 ⇒ B = −2, C = 3.
2. Wyróżnik: Δ = B² − AC = 4 − 3 = 1 > 0 ⇒ równanie hiperboliczne,
typu falowego.
3. Charakterystyki spełniają A(dy)² − 2B(dy)(dx) + C(dx)² = 0, czyli dla
m = dy/dx: m² + 4m + 3 = 0, stąd m = −1 oraz m = −3. Istnieją dwie rodziny prostych
charakterystycznych — cecha wyłącznie typu hiperbolicznego.
4. Dla porównania Δ = 0 (paraboliczne, ciepło) daje jedną rodzinę podwójną, a Δ < 0
(eliptyczne, Laplace) — żadnej rzeczywistej. To dlatego równanie Laplace'a nie ma „kierunku
rozchodzenia się sygnału”: zaburzenie brzegu wpływa natychmiast na cały obszar.
5. Stabilność schematu jawnego dla ut = αuxx. Schemat FTCS:
ujk+1 = ujk + r(uj+1 − 2uj + uj−1),
gdzie r = αΔt/Δx².
6. Analiza von Neumanna: wstawiamy ujk = Gkeijθ
i dostajemy współczynnik wzmocnienia G = 1 + 2r(cos θ − 1) = 1 − 4r·sin²(θ/2).
Warunek |G| ≤ 1 dla wszystkich θ daje 1 − 4r ≥ −1, czyli r ≤ 1/2.
7. Praktyczny wniosek jest brutalny: zagęszczenie siatki dwukrotnie (Δx → Δx/2) zmusza
do czterokrotnego zmniejszenia kroku czasowego. Zakładka „Równanie ciepła” pozwala
przekroczyć próg — przy r nieco powyżej 0,5 niestabilność narasta jak (4r−1)ᵏ, więc bywa
niewidoczna przez kilkadziesiąt kroków, a potem eksploduje.