Przykład 1 — miara zbioru Cantora
Wykaż, że klasyczny zbiór Cantora ma miarę Lebesgue'a zero, mimo że jest nieprzeliczalny.
1. Konstrukcja: C₀ = [0,1]. Z każdego odcinka usuwamy otwartą środkową jedną trzecią.
C₁ = [0,⅓] ∪ [⅔,1], C₂ ma 4 odcinki po 1/9, i tak dalej.
2. Po k krokach zostaje 2ᵏ odcinków, każdy długości 3⁻ᵏ, więc
μ(Cₖ) = 2ᵏ · 3⁻ᵏ = (2/3)ᵏ.
3. Zbiór Cantora to C = ⋂ₖ Cₖ. Ciąg Cₖ jest zstępujący, a μ(C₀) < ∞, więc
z ciągłości miary od góry: μ(C) = lim μ(Cₖ) = lim (2/3)ᵏ = 0.
4. Kontrola drugą drogą — zsumujmy to, co usunięto. W kroku k usuwamy 2^(k−1)
odcinków długości 3⁻ᵏ, czyli łącznie 2^(k−1)·3⁻ᵏ. Suma po wszystkich k:
Σ_{k≥1} 2^(k−1)/3ᵏ = (1/3)·Σ_{k≥0}(2/3)ᵏ = (1/3)·(1/(1−2/3)) = (1/3)·3 = 1.
Usunęliśmy całą miarę odcinka, więc reszta ma miarę 0 ✓.
5. A jednak C nie jest pusty ani nawet przeliczalny. Punkt należy do C dokładnie
wtedy, gdy ma rozwinięcie trójkowe złożone wyłącznie z cyfr 0 i 2. Odwzorowanie
„zamień 2 na 1 i czytaj jako rozwinięcie dwójkowe” daje surjekcję C → [0,1],
więc C jest mocy continuum.
6. Morał: „mało” w sensie miary i „mało” w sensie liczności to dwa niezależne
pojęcia. Zbiór może mieć tyle punktów, co cały odcinek, a mimo to zajmować zerową długość.
7. Że to nie jest automatyczne, pokazuje wariant „gruby”: jeśli w kroku k usuwamy
ze środka odcinki o łącznej długości 4⁻ᵏ zamiast trzeciej części, dostajemy zbiór równie
„dziurawy” (nigdzie gęsty, bez punktów wewnętrznych), ale o mierze dodatniej.
Przełącznik na zakładce „Zbiór Cantora” liczy obie miary równolegle.
Przykład 2 — całka funkcji Dirichleta
Pokaż, że 1ℚ nie jest całkowalna w sensie Riemanna na [0,1], ale jest
całkowalna w sensie Lebesgue'a, a jej całka wynosi 0.
1. Riemann. Weź dowolny podział P przedziału [0,1] na podprzedziały [xᵢ₋₁, xᵢ].
2. Każdy taki podprzedział, choćby najkrótszy, zawiera liczbę wymierną
(gęstość ℚ) i niewymierną (gęstość ℝ\\ℚ). Zatem
Mᵢ = sup f = 1, mᵢ = inf f = 0 na każdym podprzedziale.
3. Sumy Darboux: U(f,P) = Σ Mᵢ·Δxᵢ = Σ 1·Δxᵢ = 1, natomiast
L(f,P) = Σ 0·Δxᵢ = 0. Dla każdego P.
4. Całka górna = inf U = 1, całka dolna = sup L = 0. Nie są równe, więc funkcja
nie jest całkowalna w sensie Riemanna.
5. Lebesgue. f jest funkcją prostą: przyjmuje tylko dwie wartości.
∫f dμ = 1·μ(ℚ ∩ [0,1]) + 0·μ((ℝ\\ℚ) ∩ [0,1]).
6. ℚ jest przeliczalna, więc ma miarę zero: ustawiamy ℚ = {q₁, q₂, …} i przykrywamy
qₖ odcinkiem długości ε·2⁻ᵏ. Łączna długość ≤ ε·Σ2⁻ᵏ = ε, a ε jest dowolne, więc μ(ℚ) = 0.
7. Zatem ∫f dμ = 1·0 + 0·1 = 0. Całka istnieje i jest zerem.
8. Kryterium Lebesgue'a tłumaczy to jednym zdaniem: funkcja ograniczona jest
całkowalna w sensie Riemanna wtedy i tylko wtedy, gdy zbiór jej punktów nieciągłości
ma miarę zero. Dla 1ℚ tym zbiorem jest całe [0,1] — stąd porażka Riemanna.
Dla funkcji Thomae (dostępnej na tej zakładce) zbiór nieciągłości to sama ℚ,
czyli miara zero — i ta funkcja jest całkowalna w sensie Riemanna, z całką 0.
Przykład 3 — uciekający garb: dlaczego potrzebna jest majoranta
Niech fₙ(x) = n·1[0, 1/n](x) na [0,1]. Zbadaj lim ∫fₙ oraz ∫lim fₙ.
1. Granica punktowa. Ustal x ∈ (0,1]. Dla n > 1/x mamy x > 1/n, więc fₙ(x) = 0.
Zatem fₙ(x) → 0 dla każdego x > 0. W punkcie x = 0 wartość to n → ∞, ale {0} ma miarę zero,
więc fₙ → 0 prawie wszędzie.
2. Całki. ∫₀¹ fₙ dμ = n · μ([0, 1/n]) = n · (1/n) = 1 dla każdego n.
3. Zatem lim ∫fₙ = 1, natomiast ∫lim fₙ = ∫0 = 0. Granica i całka
nie zamieniają się miejscami.
4. Dlaczego twierdzenie o zbieżności zdominowanej nie ma tu zastosowania?
Wymaga ono majoranty g ≥ |fₙ| dla wszystkich n, całkowalnej. Najmniejszym kandydatem jest
g(x) = supₙ fₙ(x).
5. Dla x ∈ (1/(k+1), 1/k] największą wartość daje n = k, czyli g(x) = k ≈ 1/x.
Ściślej: g(x) ≥ 1/x dla x ∈ (0,1].
6. Ale ∫₀¹ dx/x = [ln x]₀¹ = +∞. Majoranta nie jest całkowalna —
założenie twierdzenia jest naruszone, więc brak sprzeczności.
7. Lemat Fatou daje tu wszystko, co się da: ∫lim inf fₙ ≤ lim inf ∫fₙ,
czyli 0 ≤ 1 ✓. Nierówność bywa ostra — i ten przykład jest tego wzorcowym świadkiem.
8. Wariant „garb wędrujący” (też dostępny na zakładce) pokazuje inny wariant:
garb o stałej wysokości 1 i szerokości 1/n przesuwający się w prawo. Tam ∫fₙ = 1/n → 0,
więc całki zbiegają poprawnie, choć zbieżność nie jest jednostajna.
Zbieżność całek i zbieżność jednostajna to dwie niezależne rzeczy.